wtorek, 17 listopada 2015

Przysmak Teodora i zabawna z tym związana sytuacja

Było to kiedy postanowiłam dać Teosiowi po raz pierwszy maczugę ( ziarenka karmy na patyku). Było to rano. Podeszłam do klatki wyciągnęłam z pudełka 1 maczugę i nagle Teodor zaczął energicznie chodzić po klatce. Jak wryty chodził za maczugą, aż w końcu powiesiłam mu maczugę na jeden z prętów klatki. Od razu wziął się za jedzenie maczugi. Po południu gdy chciałam zobaczyć ile zostało z maczugi, którą dałam mu rano, okazało się, że został suchy patyki - wszystko było obgryzione. I za każdym razem było tak samo i pozostało do samego końca .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz